Cyfrowa szkoła zagrożona

Cyfrowa szkoła to w założeniu program, dzięki któremu każde dziecko dostanie do swojej dyspozycji (z przeznaczeniem na naukę w szkole) laptop, na którym będzie mogło znacznie bardziej poświęcić się nauce. Podobne programy wdrażane są na całym świecie. Pojawił się jednak pewien problem, na który zwracają uwagę specjaliści.

Treść projektu budzi poważne zastrzeżenia. Polska Izba Informatyki Telekomunikacji zwraca uwagę na zapisy jakie pojawiły się w projekcie. Chodzi mianowicie o fragment „przenośny komputer lub inne urządzenie mobilne mające funkcje komputera”. Na pierwszy rzut oka wygląda w porządku. Jednak gdy się głębiej zastanowimy to stwierdzimy, że mamy do czynienia z bublem prawnym.

W dzisiejszych czasach każe urządzenie spełniające funkcje komputera to może być zarówno smartfon jak i netbook. Czy zamiast laptopa nasze dzieci już niedługo otrzymają telefon komórkowy? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że treść projektu na pewno pozwala na tego typu nadużycia. A wszystko powinno być jasne już przed jego wdrożeniem. Przecież nie chcemy pozwolić na to, żeby nasze dzieci zmagały się z urządzeniami, które krótko mówiąc nie będą spełniały swojej funkcji. Dobrze by było gdyby rząd choć raz przygotował dokument, który nie będzie bublem.